Mróz i śnieg w marcu? Patrzą na wir polarny. Jest jeden warunek

Wir polarny wpływa w znaczącym stopniu na pogodę w Europie w okresie zimowym. Jego ewentualny rozpad, o którym mówią synoptycy, może sprawić, iż luty i marzec będą bardziej obfite w opady śniegu i chłodniejsze niż styczeń. Synoptyk IMGW prognozuje, co może się stać.

Wir polarny się rozpadnie? To oznacza powrót zimy w PolsceWir polarny się rozpadnie? To oznacza powrót zimy w Polsce
Źródło zdjęć: © X | Ventusky
Rafał Strzelec

Wir polarny to kluczowy układ kształtujący pogodę w Europie w okresie zimowym. Kiedy jest silny, trzyma w swoich granicach mroźne powietrze, nie pozwalając mu wędrować na południe. Kiedy zaczyna słabnąć, możemy to odczuć w postaci opadów śniegu i niskich temperatur.

Według synoptyków istnieje ryzyko, że wir polarny zacznie się rozpadać. Oznaczałoby to, że luty i marzec mogą mieć zdecydowanie bardziej zimowe oblicze niż styczeń. Znaczące obniżenie temperatury byłoby odczuwalne w drugiej połowie lutego.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


WIDEO
Ciężarówką pod prąd po centrum Piły. Kierowca był pijany


Wir polarny się rozpadnie? Synoptyk IMGW kreśli scenariusz

Krzysztof Piasecki, synoptyk IMGW w rozmowie z Polskim Radiem przyznaje, że z oceną tego, co się wydarzy, trzeba zaczekać do 10 lutego. Jeśli wir się rozpadnie, luty i marzec mogą być chłodniejsze niż styczeń. Ekspert mówi, że do rozpadu wiru dochodzi od 6 do 7 razy na dekadę. Uważa jednak, że osłabienie wiru polarnego nie jest niczym niezwykłym i zdarza się niemal co roku.

Armagedonu nie będzie, choćby zdarzające się w poprzednich latach wiosenne przymrozki są efektem słabnięcia układu - powiedział Piasecki dla Polskiego Radia.

Synoptyk zaznaczył, że powrót zimy z prawdziwego zdarzenia może być korzystny, bowiem ze względu na słabą pokrywę śnieżną w Polsce na wiosnę może wystąpić susza.

W kwestii dużych mrozów jest to jednak pewien pozytyw - mroźne powietrze wędrując do nas może się nieco ogrzać od lądu, a spadki temperatury byłyby mniejsze niż przy obecności dużej ilości śniegu. Patrząc wstecz, w 2013 roku mieliśmy -20 st. mrozu nawet 22 marca, ale wówczas mieliśmy śnieżną zimę - stwierdził Krzysztof Piasecki.

Na koniec dodał, że potencjalne osłabnięcie wiru może być korzystne dla narciarzy, bowiem w marcu pokrywa śnieżna w górach nadal będzie spora. Przyznał jednak, że prognozowanie tego, co się wydarzy, nadal jest obarczone sporą niepewnością.

Wybrane dla Ciebie