Upał do 41 st. C w Polsce. Szykuje się rekord w tej części kraju
Kulminacja fali upałów ma przypaść na najbliższe dni, a prognozy sugerują, że w Polsce temperatura może sięgnąć nawet 41 st. C. Jak informuje Onet.pl, najbardziej gorąco ma być na zachodzie, ale bardzo wysokie wartości pojawią się też w centrum i na wschodzie. Ochłodzenie ma nadejść dopiero w drugiej części przyszłego tygodnia.
Do Polski napływa wyjątkowo gorąca masa powietrza, która od wielu dni utrzymuje się nad zachodnią Europą i przynosi tam rekordowe wartości. Jak podaje Onet.pl w piątek w Niemczech odnotowano najwyższą w historii tego kraju temperaturę 41,3 st. C. W Polsce w ostatnim czasie najbardziej gorąco było m.in. w Słubicach i Opolu, gdzie termometry pokazały 33,2 st. C.
Prognoza pogody. Żar poleje się z nieba. Oto najcieplejsze tereny
Z prognoz wynika, że dziś główna fala żaru znad Niemiec zacznie wyraźniej wkraczać do Polski. Jak przekazuje serwis, najmocniej odczują ją regiony zachodnie, gdzie po południu przewidywane jest 37-38 st. C. Przy samej granicy temperatura może być jeszcze wyższa, co oznacza ryzyko ustanowienia nowego rekordu ciepła dla czerwca. Obecny rekord wynosi 38,3 st. C.
W głębi kraju upał również będzie silny. Zdaniem Onet.pl prognozy wskazują na wartości w przedziale 32-36 st. C, podczas gdy na północnym wschodzie oraz na Podhalu ma być wyraźnie chłodniej, ok. 30 st. C.
Niedziela z ryzykiem historycznego rekordu w Polsce: nawet 40-41 st. C
Najgorętszy scenariusz rysuje się na niedzielę. To wtedy może paść nowy absolutny rekord upału w Polsce. Onet.pl przypomina, że dotychczasowy najwyższy wynik obowiązuje od 1921 r. i należy do Prószkowa na Opolszczyźnie, gdzie zanotowano 40,2 st. C.
Na Suwalszczyźnie oraz na Pogórzu Karpackim maksymalnie ma być 30-33 st. C. W większości kraju - jak wskazuje portal - wartości mają sięgnąć 34-38 st. C, a w centrum prognozowane jest ok. 39 st. C. Najwyższe temperatury mogą wystąpić na zachodzie, gdzie możliwe jest 40-41 st. C. Szczególnie gorąco ma być w rejonie Słubic i Zielonej Góry.
Poniedziałek: burze na zachodzie, ale upał długo nie odpuści
W poniedziałek zmiany mają zacząć się zaznaczać, choć nie wszędzie w tym samym czasie. Po bardzo ciepłej nocy, gdy w wielu miejscach temperatura nie spadnie poniżej 22-25 st. C, na zachodzie, Pomorzu i Kujawach mogą pojawić się deszcze oraz burze, a upał nieco osłabnie. Mimo to nadal możliwe będą wartości do ok. 30 st. C.
Jak zaznacza Onet.pl, w tym samym czasie w centrum, na wschodzie i południu skwar ma pozostać silny i niebezpieczny. Prognozy dopuszczają ponowny wzrost do 40 st. C, zwłaszcza na Mazowszu (w tym w Warszawie) oraz na północy woj. podkarpackiego.
Kiedy przyjdzie ochłodzenie i gdzie utrzyma się upał
Z dostępnych prognoz wynika, że ochłodzenie zacznie postępować w kolejnych dniach, ale nie w całej Polsce równie szybko. Do środy na wschodzie, środkowym wschodzie i na południu nadal możliwe mają być upały, jednak już słabsze, do 30-34 st. C.
W pozostałej części kraju - zdaniem Onet.pl - temperatury mają częściej mieścić się w przedziale 25-29 st. C, a nad morzem ok. 20-23 st. C. Wyraźniej przyjemniejsze masy powietrza mają napłynąć od czwartku. Wtedy po południu w całej Polsce ma być mniej niż 30 st. C, zwykle od 18 do 26 st. C, z najniższymi wartościami nad morzem i u podnóża gór.
IMGW prognozuje pogodę na najbliższe dni. Oto ona
Według IMGW, w sobotę w dzień temperatura wzrośnie od 31°C na północnym wschodzie, przez około 35°C w centrum, do nawet 38°C lokalnie na zachodzie. Chłodniej będzie jedynie nad morzem i na Podhalu, gdzie termometry wskażą około 28°C. W nocy temperatura spadnie do 18–24°C, a w rejonach podgórskich do 16–17°C, lokalnie w dolinach karpackich do około 12°C.
Zdaniem IMGW w niedzielę w ciągu dnia upał obejmie niemal cały kraj - temperatura wyniesie od 33°C nad morzem i na Podkarpaciu do nawet 42°C lokalnie na zachodzie, a w centrum około 39°C. Chłodniej będzie jedynie na Helu i Podhalu, gdzie termometry pokażą około 30°C. W nocy z niedzieli na poniedziałek temperatura utrzyma się na wysokim poziomie - od 20 do 25°C, a w rejonach podgórskich lokalnie spadnie do 15–17°C.